BARTEK, WITEK I KRZYSIEK NA SOLID MTB W WILKOWICACH

Drugi weekend sierpnia,  to kolejny okres dłuższego wypoczynku,  tym razem z poniedziałkiem.  Sportowo zaczyna się już  11-go w czwartek od trzydniówki Małopolska Ochotnica MTB 4Towers.   Piątek dwudniowe zawody: VIII Ultramaraton Magurski – Krempna oraz  Bike Atelier Road Race Jura i pięciodniowe  Carpatia Divide oraz Legia MTB Maraton  w Warszawie .  W sobotę możemy obserwować Bike Maraton w  Kowarach, Garmin Iron Triathlon w  Brodnicy, Zachodnia Liga MTB w  Bogdańcu,  a poniedziałek: Bike Atelier Road Race Jura, Via Dolny Śląsk w Kowarach i  Solid MTB Maraton w Wilkowicach.

Tym razem trzech  naszych  reprezentantów  brało udział w ostatnim dniu długiego weekendu, a byli to:  Witek i Krzysiek Kubiak na dystansie mini oraz syn Bartek  w kategorii  kids.  Jak poniedziałek, to Solid MTB Maraton w Wilkowicach.

To już dziesiąte odkrycie tej ligi, tym razem w Wilkowicach. Tradycyjnie lokalizacja zawodów boisko sportowe KS Korona Wilkowice ul. Park, gdzie jest usytuowany start, jak i meta.

Dystanse:

-mini 24km, z przewyższeniem ok. 300m,

-mega 44km z przewyższeniem ok.600m,

-giga 64km, z przewyższeniem ok. 900m.

Trasa znana, ponieważ taka sama, jak rok wcześniej, czyli mini jedno okrążenie, mega dwa, giga trzy. Mała jedna różnica, tym razem zawodnicy pojechali pod prąd w stosunku do zeszłorocznej trasy i po 5 kilometrach przejechali skrócony Mórkowski Jar,  najbardziej technicznie  wymagający odcinek. Czyli tym razem jechali odwrotnie, jak bywało podczas pierwszych zawodów organizowanych w Wilkowicach.  

Strat pierwszych zawodników godzina 11.00, po nich kolejni wraz z Witkiem, który wystartował z 3 sektora i Krzyśkiem, startującym z piątego sektora.  Łącznie na dystansie mini wystartowało 239 zawodniczek i zawodników, mega 61, a giga zaledwie 14.

Przed przybyciem pierwszych zawodników, rywalizację zakończyli najmłodsi sportowcy. Pośród nich był Bartek, który rywalizował w kategorii Kids.  Najmłodszy nasz zawodnik pojechał bardzo dobrze, zajmując pierwsze miejsce w swej kategorii. Brawo. Rośnie nam nowe pokolenie zakręconych.

Natomiast z seniorów, jako pierwszy  linię mety przejechał Michał Kowalczyk , osiągając czas 00:53:30, oczywiście zawodnik dystansu mini. Po nim zaczęła się lawina kolejnych zawodników i zawodniczek.     Witek zameldował się na mecie po 01:01:41, co dało mu wysokie 60 miejsce  open M5-4. Do trzeciego zabrakło mu 41 sekund. Należy tutaj dodać, że jest to najlepszy wynik Witka na tej trasie, albowiem rekord  trasy poprawił o 8 minut.  Krzysiek osiągnął podobny czas, jak Witek rok temu tj. 01:08:1,  co dało mu 134 miejsce open M4-38.  Bardzo dobre wyniki naszych zawodników.  Brawo.