EMILIA POKONAŁA 50 KM NA 45 BIEGU PIASTÓW

Jakuszyce od kilkudziesięciu lat, są znane z narciarstwa biegowego. Można powiedzieć, że są stolicą narciarstwa biegowego w naszym kraju. Dowodem na to, że tak jest,  są  liczne imprezy organizowane w tym miejscu na bardzo wysokim poziomie przez Stowarzyszenie Bieg Piastów Jakuszyce.

Nawet podczas trwającej pandemii nie zostały odwołane , zaplanowane wcześniej imprezy sportowe, chociaż w zmienionej formie.

Właśnie w tym okresie miała odbyć się rywalizacja na  Festiwalu Narciarstwa Biegowego – 45. Bieg Piastów.

Biegi na dystansach:  6, 25,30 i 50 km  odbywają się, ale są one pozbawione   rywalizacji sportowej. Jak  podał organizator,   uzyskany czas jest jedynie sprawdzeniem swoich możliwości  oraz poziomu przygotowania. Każdy z uczestników  wybraną trasę pokona samodzielnie, gdzie  za pomocą wgranej aplikacji  zarejestruje swój ślad GPS , potwierdzający pokonanie zdeklarowanej trasy. 

Na  takich właśnie warunkach, wystartowała nasza zawodniczka Emilia, mając do pokonania aż 50 km.    Niesamowity dystans, tym bardziej, że nasza zawodniczka  zaczęła przygodę z nartami biegowymi dopiero w tym roku.

Rano , kilka minut po dziewiątej przy słonecznej pogodzie,  temperaturze lekko nad zerem,  Emilia wystartowała do pokonania 50 km oraz własnych słabości. Oczywiście  na trasie miała pomoc techniczną, medyczną, cateringową  w osobie Witka.

Numer  38,  taki właśnie numer startowy miała nasza zawodniczka, był widoczny na trasie przez 5:35:43, bo taki czas był jej potrzebny do przebiegnięcia 51,15 km.

Na mecie po ochłonięciu, Emilia podzieliła się wrażeniami z trasy .  „ Jak to na długim dystansie, pierwsze 20 km wspaniałe i nie wierzyłam, że zmęczenie kiedykolwiek nadejdzie, jak zwykle dałam się nabrać. Potem już trzeba było powalczyć. Nie było niestety bufetów,  które  miały być przy Orle i na Samolocie, a zakładałam tam picie, więc gdyby nie Witek, który mi na 30 km  uzupełnił wodę,  to byłoby ze mną krucho. Więc na cale szczęście trafiłam na najlepszy support świata. Zrobiło się ciepło i niestety bardzo wyraźnie mokry śnieg, hamował narty. Ostatnie 10 km, to już była inna czasoprzestrzeń, jakby nieco zamglona. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, czas jak dla mnie dobry i forma też. Duże gratulacje.